Współpracuję z fotografami, których znam i lubię – a co najważniejsze, świetnie się z nimi dogaduję na ślubach. Nie wchodzimy sobie w drogę, nie zasłaniamy się nawzajem i nie walczymy o „lepszy kadr” – wręcz przeciwnie, gramy do jednej bramki. Dzięki temu możecie ogarnąć obie usługi w jednym miejscu, bez chaosu i z fajną atmosferą.